czwartek, 31 maja 2012

Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma! Obejmij go mocno!

Witajcie Kochani! ;)

Powracam tutaj po przerwie związanej z maturą.
Dziękuję bardzo tym, którzy wspierali mnie i trzymali mocno kciuki. ;)
Z ustnego polskiego zaszalałam i zdobyłam 20/20 punktów. 
Natomiast z niemieckiego uzyskałam 22/30 punktów z czego jestem bardzo zadowolona. 
Wyniki z egzaminów pisemnych będą dopiero pod koniec czerwca. 
Myślę, że będzie dobrze i jedyne co pozostało to cieszyć się z najdłuższych wakacji w życiu! :)

Mam teraz mnóstwo czasu na to, co uwielbiam robić. 
Jeszcze tego samego dnia po egzaminie ruszyłam w plener. 
Oczywiście z aparatem w celu nadrobienia zaległości, a co z tego wyszło? 
Sami zobaczcie!


Makro:



Mam wrażenie, że niektórzy udzie są wiecznie niezadowoleni. 
Kiedy mają niewiele chcą więcej.
Jeśli mają dużo, chcą jeszcze więcej. 
A kiedy już to osiągną, tesknią za prostym, skromnym życiem, 
tyle tylko, że nic w tym kierunku nie czynią.
Są też tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości
Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. 
Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie...
Jednak nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. 
Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie.
Dlatego wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma! Obejmij go mocno!
Nigdy nie przejmuj się tym, co mówią ludzie, jeśli tylko w głębi serca wiesz, że masz rację. 
Rób to, co według Ciebie słuszne i pnij się wyżej i wyżej. 
Sięgaj po szczęście i nie daj się opinii innych i wielu stereotypom. 
Bądź po prostu sobą..

A teraz troszkę mnie ;)




Więcej zdjęć na FB:


W planach wakacyjnych mam zrobienie kursu photoshopa i kolejne, nowe sesje zdjęciowe, morze, jeziorko lub góry.
Mam nadzieję, że te 4 miesiące wakacji będą owocne.

A Wy, jakie macie plany na wakacje?



piątek, 27 kwietnia 2012

Będzie co będzie, stanie się co ma się stać ;)

Dzisiaj odbyło się zakończenie roku szkolnego ostatnich klas maturalnych. 
Trzy lata w IV LO w Ciechanowie upłynęły mi bardzo szybko i bez problemów.
Liceum nie jest dostosowane dla potrzeb osób niepełnosprawnych, 
Wejście na trzecie piętro i ponowne zejście na sam dół wymagało ode mnie nie lada wysiłku i  dobrej kondycji ;) 
Jednak dzięki życzliwym ludziom, 
każdy dzień w szkole nie był dla mnie zmaganiem się z barierami architektonicznymi 
takimi jak np. schody. 
Plan lekcji układany był tak, abym nie musiała wędrować na każdą lekcję na inne piętro oraz przemieszczać się do innych klas.
Jest to dowodem na to, że każdą barierę można pokonać lub zmniejszyć przy odrobinie chęci i otwartości innych osób. 
Zawsze mogłam liczyć na pomoc swoich koleżanek i kolegów z klasy, którzy nie dali mi nigdy odczuć, że jestem "inna". 
To dzięki otaczającym mnie ludziom mam siłę wstać rano z uśmiechem na twarzy i iść przed siebie 
z podniesioną głową ku nowym wyzwaniom, które przynosi każdy nowy dzień.





Przede mną kolejne 
wyzwanie jakim jest matura.
Najbliższy egzamin jest 4-go maja z pisemnej części humanistycznej, 8-go czeka mnie matematyka, a 16-go język niemiecki. 


Kochani, trzymajcie za mnie bardzo mocno kciuki!! ;)




Zapraszam do posłuchania ;)






sobota, 17 marca 2012

"Kto nie ma odwagi starać się o własne szczęście, tym samym udowadnia, że tego szczęścia nie jest wart"


Mówisz, że masz dość? 
To spójrz na te wszystkie opuszczone, samotne dzieci, które umierają z głodu. 
One nie są niczemu winne, a jednak cierpią i muszą dawać sobie radę tak jak najlepiej potrafią. 
Spójrz na takiego pijaka pod sklepem, dla którego jedynym sensem w życiu jest trzymana butelka w ręku z etykietką, na której są procenty. 
Spójrz na rodziny, które nie znają życia bez krzyku, nienawiści i bólu.  
Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć.



Wbrew pozorom jestem cholerną optymistką, cieszącą się życiem. 
Mam gdzieś opinie innych, żyję własnym życiem. 
Robię to, co mi się podoba a nie to, co mogłoby spodobać się innym, nie oglądam się za siebie.
 Denerwuje mnie, gdy ludzie zamykają się przed innymi ludźmi. 
Jakby nie rozumieli, że bez tych innych nie da się żyć po ludzku. 
Drugi człowiek jest nam potrzebny właśnie dlatego, że jest inny. 
Im bardziej inny, tym bardziej ciekawy. 
A tymczasem ta inność właśnie najbardziej dziś ludzi odpycha i straszy. 
Walczę zaparcie o rzeczy niemożliwe. 
Dążę do spełnienia abstrakcyjnych marzeń i realizacji nieosiągalnych snów. 
Wydaje mi się, że jestem silna i daję radę, że nic nie jest w stanie mi przeszkodzić, i z satysfakcją osiągnę postawiony przed sobą cel. 


wtorek, 28 lutego 2012

Nie ma rzeczy niemożliwych! Są tylko różne sposoby do osiągnięcia upragnionego celu.




"Wkurza mnie, że jestem chora. Nienawidzę tego! Jestem zła i mam żal do wszystkich, krzyczę, obrażam, i wyżywam się na innych. Boję się braku akceptacji ludzi, dlatego zamknęłam się w czterech ścianach, Wstydzę się umawiać z chłopakami i chodzić na randki. Nienawidzę siebie!"




Dla mnie taka postawa jest zupełnie obca i nieznana. 
Niektórzy ludzie tworzą sobie sami wiele barier zamiast je pokonywać. 
Nie dotyczy to tylko chorych, ale bardzo często ludzi w pełni zdrowych, którzy nie potrafią dostrzec własnej wartości. 
To czy akceptujemy sami siebie jest rzeczą najważniejsza. 
To jak inni nas odbierają w dużej mierze odzwierciedla się w tym jak my sami postrzegamy siebie.
 Sądzę, że w każdym człowieku jest coś wyjątkowego i indywidualnego. 
Nie należy zamykać się na wszystko i uciekać. 
Świat w dzisiejszych czasach opiera się na wielu stereotypach, a ludzie po prostu boją się inności, która wydaję mi się wynika z braku konkretnej wiedzy o niepełnosprawnych i drugim człowieku. 
Często postrzegają chorych jako nieszczęśliwych i boją się kontaktu. 
Jednak nie musi tak być! 
My, ludzie chorzy powinniśmy wychodzić z domów i pokazywać, że tak nie jest! 
Mamy prawo jak każdy nawiązywać nowe znajomości, uśmiechać się i cieszyć życiem. 
Nie można pozwolić, aby życie uciekało nam przez dwa palce. 
Trzeba je brać pełnymi garściami takie jakie jest i pokonywać wszelkie bariery, a w szczególności te we własnej głowie. 
Gdybym miała podejście jakie przytoczyłam na samym początku nie przeżyłabym tylu wspaniałych chwil. 
Nie poznałabym wielu wyjątkowych ludzi i nie doświadczyłabym pięknego uczucia jakim jest miłość. 
Sądzę, że zupełnie inaczej patrzyłabym na wiele spraw. 
Jestem dowodem na to, że nie należy się poddawać i żyć biernie. Mimo choroby staram się prowadzić normalne życie. 
Nie unikam ludzi, a wręcz przeciwnie - lgnę do nich. 
Spełniam swoje marzenia i pogłębiam pasję. 
Dzięki temu, że akceptuję siebie ludzie nie patrzą na mnie jak na biedną, szarą myszkę. 
Często wręcz nie dostrzegają mojej choroby i zapominają o niej, a to jest bezcenne. 
Nie pozwólmy wygrać własnym słabościom.
To my bądźmy górą! ;)

sobota, 18 lutego 2012

Dotknij miłość, zatrzymaj wiatr, ukołysz niebo, pocałuj gwiazdę, obejmij mrok, uchwyć chwilę i przywitaj się ze słońcem ;)



Poza pozowaniem uwielbiam sama robić zdjęcia. Przyjemność sprawia mi nie tylko stanie przed obiektywem, ale również bycie po drugiej stronie aparatu. Moją ulubioną dziedziną fotografii jest makro. Uwielbiam "chwytać" uroki pór roku. Zwłaszcza czas letni jest dla mnie czasem doskonałym na wyjście z aparatem w poszukiwaniu pięknych kwiatów, różnych robaczków czy owadów. Jestem amatorką w robieniu zdjęć, ale nie przeszkadza mi to. Fotografowanie jest czymś co pozwala mi pokazać świat widziany moimi oczami. Poprzez zdjęcia wyrażam siebie i swoje uczucia i towarzyszące mi nastroje.

Chciałabym na te chłodne dni zaprezentować kilka letnich zdjęć mojego autorstwa.
Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu ;)




Życie jest zmianą. Jeśli przestaniemy się zmieniać, przestaniemy żyć. 


Trzeba dać  każdemu dniu szansę stania się najpiękniejszym w całym Naszym życiu.


 Kochajmy, żeby żyć i żyjmy, żeby kochać. 


Doceniajmy to co przyniósł Nam los i cieszmy się każdą cenną minutą spędzoną z bliskimi.


W życiu piękne są tylko chwile, które są tak ulotne...





Jeśli zaciekawiły Cię moje zdjęcia zapraszam do polubienia na facebooku i obejrzenia więcej:






piątek, 3 lutego 2012

Umiem tańczyć w deszczu - czyli.... MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ!


Zapraszam do przeczytania wywiadu ze mną dla portalu psychoszminka.pl, który jest rozpoczęciem akcji - MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ.
Celem akcji jest zainspirowanie innych do walki o swoje marzenia.


środa, 1 lutego 2012

Bo to co jest najważniejsze tkwi głęboko w nas!



Jestem bardzo pogodną i uśmiechniętą osobą. 
A największą oznaką pogodej duszy jest podobno zdolność śmiania się z samego siebie. :)
Śmiało mogę stwierdzić, że śmiech jest dla ludzi tym samym, czym tlen dla płuc. 
Im więcej posiadamy w sobie radości tym doskonalsi i lepsi jesteśmy.
Czym byłby świat bez umiejętności pokazywania radości, szczęścia i euforii? 
Myślę, że w dzisiejszych czasach, choć mały gest może sprawić komuś ogromną radość: zwykły uśmiech podarowany przypadkowej osobie na ulicy, zerwany kwiatek na łące, podarowany mamie przez dziecko oraz słowa ''kocham Cię'', wypowiedziane przez ważną dla Nas osobę... 
To wszystko sprawia, że na Naszych twarzach pojawia się uśmiech. 
Cieszę się, gdy mogę komuś podarować uśmiech i ''wyczarować'' go na innej twarzy. 
Każdy z Nas może być takim czarodziejem, wystarczy chcieć :)